Rejestracja | Przypomnij hasło
Agencja Obrotu Nieruchomościami AONI.pl w Ostrowie Wielkopolski. Licencja zawodowa Ministra Infrastruktury nr 9091
   AONI.pl - nieruchomości z systemu wymiany ofert

Strona główna Porady Umowa na wyłączność czy otwarta

Umowa z agencją - otwarta czy na wyłączność?

Każdy właściciel nieruchomości, który chce zlecić agencji sprzedaż lub wynajem swojej własności, ma do wyboru jedną z dwóch umów. Pierwsza z nich to umowa często zwana umową otwartą, a druga to umowa na wyłączność.

Przy umowie określanej jako otwarta właściciel nie jest zobligowany do współpracy tylko z jedną agencją, ale może podpisać umowę z kilkoma agencjami, które, konkurując ze sobą, szybko znajdą klienta.

Zdaniem eksperta agencji Jartom nie jest to najlepsze rozwiązanie. - Właściciel nieruchomości próbuje podpisać umowę z jak największą liczbą agencji. Jeździ więc od jednej do drugiej, negocjuje umowy i po tygodniu wytężonej pracy udaje mu się podpisać wiele umów - mówi Tomasz Branecki.

Ekspert kreśli prawdopodobny scenariusz dalszych wydarzeń. - Agenci z agencji, z którymi nawiązaliśmy współpracę przyjeżdżają, robią zdjęcia, wszyscy wypytują nas o to samo. Po kilku dniach oferta pojawia się w tych kilku biurach. Mijają tygodnie. Okazuje się, że tylko jedna lub dwie agencje z dwudziestu faktycznie zajmują się naszą nieruchomością. W innych oferta utknęła gdzieś pośród dziesiątek innych - mówi Branecki.

Dlaczego umowa zwana otwartą mimo atrakcyjnych założeń i ogromnej pracy właściciela nieruchomości często nie przynosi oczekiwanego rezultatu?

Potencjalny klient ma do wyboru kilkaset agencji nieruchomości oraz kilkadziesiąt portali internetowych.

Przypuśćmy, że klient rozpoczął poszukiwania od przejrzenia portali internetowych. Każdy z serwisów nieruchomościowych szczyci się tysiącami ofert. Wiele z nich to oferty nieaktualne lub powtarzające się.

Klient dzwoni więc do agencji. - Jakie jest jednak prawdopodobieństwo, że trafi akurat do tej agencji, która posiada umowę otwartą z wcześniej opisanym właścicielem? A jeśli nawet trafi, to czy akurat agent skojarzy opisywane przez klienta wymagania z oferowaną nieruchomością? - pyta Branecki.

Zdaniem eksperta Jartomu mamy tu więc do czynienia nie z konkurencją agencji, ale z rozpaczliwym poszukiwaniem się wszystkich stron przyszłej transakcji.

Czy można temu zapobiec? Jak powinna wyglądać sytuacja idealna?

Pierwszą zasadą, jakiej zarówno właściciele, jak i potencjalni kupcy powinni przestrzegać, jest korzystanie z agencji wyspecjalizowanych w działaniu w danym segmencie rynku. Na rynku działają agencje zajmujące się tylko określoną lokalizacją lub wybranym typem nieruchomości.

Drugą, bardziej uniwersalną, zasadą jest wybranie przez właściciela nieruchomości do współpracy tylko jednej agencji. Powodem wyboru może być polecenie przez znajomego, pozytywna opinia na rynku lub wspomniana wcześniej specjalizacja.

Z tą jedną agencją właściciel podpisuje umowę na wyłączność, w której biuro nieruchomości zobowiązuje się do konkretnych działań i współpracy z innymi pośrednikami.

Co najbardziej istotne ta jedna umowa na wyłączność gwarantuje właścicielowi sprzedaż poprzez ogromną sieć kilkuset pośredników nieruchomości. - Podpisanie jednej umowy zapewnia właścicielowi dostęp do ogromnej rzeszy klientów w całej Polsce - tłumaczy przedstawiciel firmy Jartom.

Biura pośrednictwa współtworzą bowiem system sprzedaży MLS (Multiple Listing System) w oparciu o umowy na wyłączność.

Sprzedawana nieruchomość wprowadzana jest do bazy systemu i każdy z pośredników, mających dostęp do tego ogólnopolskiego systemu, może ją bez problemu zaoferować swoim klientom. Ważne jest też to, że dostęp do tej oferty ma także każdy użytkownik internetu.

W umowie pośrednictwa na zasadach wyłączności powinniśmy zobowiązać pośrednika do konkretnych działań.

Agencja Nieruchomości powinna zobowiązać się do:

a) zgłoszenia NIERUCHOMOŚCI do systemu MLS;
b) oferowania podziału otrzymanego od ZAMAWIAJĄCEGO wynagrodzenia ze współpracującymi agencjami;
c) prowadzenia ewidencji potencjalnych kontrahentów zgłoszonych do AGENCJI lub ZAMAWIAJĄCEGO, także takich których zgłosiły inne agencje nieruchomości;
d) stałej działalności doradczej, mającej na celu informowanie ZAMAWIAJĄCEGO o bieżącej, zmieniającej się sytuacji na rynku nieruchomości;
e) Składania ZAMAWIAJĄCEMU systematycznych, comiesięcznych sprawozdań;
f) opracowania kompleksowej strategii reklamowej oraz zaproponowania ZAMAWIAJĄCEMU rabatów dotyczących reklamy w mediach;
g) dokonania wyboru środków przekazu;
h) graficznego zaprojektowania reklam;
i) kompleksowej obsługi kampanii marketingowej.

W umowie nazywanej otwartą zakres tych czynności jest o wiele mniejszy, a wiele z powyższych usług jest wręcz niemożliwych do wykonania.
- Pamiętajmy o tym, że umowa na wyłączność ma sens tylko wtedy, gdy pośrednik zobowiązuje się w niej do konkretnych działań i wprowadzenia oferty do systemu współpracy między pośrednikami MLS. W przeciwnym wypadku umowa na wyłączność nie spełnia swojej roli, a wręcz może być barierą w sprzedaży nieruchomości - przestrzega ekspert Jartomu.


O AUTORZE
Tomasz Branecki jest ekspertem Agencji Jartom (www.jartom.pl), która zajmuje się od 1992 roku rynkiem komercyjnym. Jartom specjalizuje się w halach magazynowych i produkcyjnych.
 

Zadzwoń do biura
62 735 70 80
62 735 70 81
Zadaj pytanie e-mailem
biuro@aoni.pl
Przyjdź do nas
ul. Kolejowa 5,
63-400 Ostrów Wlkp.

pokaż na mapie
Notes
Zapamiętane oferty